Za nami kilkudniowy pobyt w Szwajcarii i przejazd przez Francję. Teraz od samego rana jazda, jazda, jazda.
HISZPANIA
Późnym popołudniem przekraczamy granicę francusko-hiszpańską. Żadnego punktu kontrolnego pod kątem covid-19. W ogóle żadnych punktów kontrolnych a to już czwarta granica między państwami. Na liczniku właśnie stuknęło 2400 km. Tyle przejechaliśmy od domu.
Do naszego zaplanowanego punktu w Hiszpanii jeszcze daleko. Górzystymi drogami przedzieramy się do późna w nocy przez Kraj Basków. Nocleg wypada w Ellorio, w zacisznej, zaciemnionej uliczce przy jakiejś dużej fabryce.

